Bracia niech niczego nie nabywają na własność (...) I jako pielgrzymi i obcy na tym świecie, służac Panu w ubóstwie i pokorze, niech ufnie proszą o jałmużnę, i nie powinni wstydzić się tego, bo Pan dla nas stał się ubogim na tym świecie.

o. Marek Jerzy Pielok

o. Marek Jerzy Pielok
Data śmierci:
2008-12-04
Zmarł w Katowicach - Ligocie, żył 93 lata, w zakonie 76 lat, pochowany w Panewnikach.

Ojciec Marek Jerzy Pielok urodził się 7 października 1915 roku w Rudzie Śląskiej, z rodziców Piotra i Marii Janysik.

 

Mając 15 lat został uczniem Kolegium Serafickiego w Rybniku i ukończył tam szóstą klasę w Państwowym Gimnazjum, po czym zgłosił się do nowicjatu naszej Prowincji.

 

Nowicjat rozpoczął 30 lipca 1932 roku w Wieluniu, otrzymując habit franciszkański z rąk magistra nowicjatu o. Michała Porady.

 

Po złożeniu w Wieluniu pierwszej profesji dnia 31 lipca 1933 roku, udał się na studia filozoficzne do Osiecznej, i po 2 latach przeniósł się na studia teologiczne do Wronek.

 

Profesję wieczystą złożył we Wronkach dnia 15.10.1936 roku.

 

W 1936 roku pojawiły się u niego poważne problemy zdrowotne – musiał przerwać studia i poddać się długiemu leczeniu – przez dłuższy czas leczenia przebywał w Zakopanem.

 

W roku 1937 powrócił na studia teologiczne do Wronek, gdzie bp Walenty Dymek udzielił mu 4 lipca 1937 roku tonsury oraz 26 września niższych święceń ostiariatu i lektoratu. Ten sam biskup udzielił mu kolejnych niższych święceń egzorcystatu i akolitatu w poznaniu dnia 18 grudnia 1937 roku. Jeszcze przed wojną otrzymał w Poznaniu z rąk kardynała Augusta Hlonda święcenia subdiakonatu.

 

Rozpoczęcie działań wojennych sprawiło, iż nie rozpoczęto kolejnego roku akademickiego 1939/1940, a klerycy się rozproszyli. Niektórzy po kilkunastu dniach wrócili do Wronek i nawet udało się rozpocząć zajęcia, ale już w listopadzie 1939 roku musieli opuścić Wronki.

 

Subdiakon Marek Pielok udał się na dwa miesiące do domu rodzinnego, a następnie na Górę św. Anny, by dokończyć studia teologiczne. Przebywał tam do kwietnia 1940 roku. Biskup Juliusz Bieniek wyświęcił go w Katowicach na diakona dnia 11.02.1940 roku oraz na prezbitera 17 marca 1940 roku.

 

Z Góry św. Anny udał się do Rybnika i po dwóch miesiącach 23 czerwca 1940 roku, po otrzymaniu dekretu na wikariusza parafialnego, przeniósł się do Panewnik, gdzie ponadto był katechetą oraz założycielem i dyrygentem chóru.

 

Przebywał w Panewnikach do września 1949 roku, kiedy został przeniesiony do naszego Kolegium w Jarocinie – był tam lektorem religii i śpiewu.

 

Kongres Kapitulny w czerwcu 1950 roku wybrał go gwardianem w Rybniku oraz wyznaczył na proboszcza tamtejszej parafii. Otrzymał dnia 10 lipca 1950 roku dekret na proboszcza parafii św. Józefa w Rybniku i pełnił ten urząd nieprzerwanie przez 18 lat. W tym czasie trzy razy wybierano go na trzyletnią kadencję gwardianem klasztoru rybnickiego: w roku 1950, 1953 i 1959.

 

Następnym miejscem jego pobytu był klasztor w Wieluniu, gdzie w latach 1968-1971 był gwardianem oraz 1971-1973 wikarym domu.

 

Dnia 10 września 1973 roku otrzymał zgodę ministra prowincjalnego na czasowe zamieszkanie u Sióstr Służebniczek w Bielsku-Kamienicy. Przeniósł się tam we wrześniu 1973 roku.

 

Od 1973 do 1977 roku należał do zarządu prowincji - był jej definitorem.

 

W 1974 roku powrócił do Rybnika, gdyż po Kapitule Prowincjalnej otrzymał 25 czerwca obediencję na wikarego domu rybnickiego oraz dnia 31 lipca dekret na administratora parafii św. Józefa, a z dniem 20 września dekret na proboszcza tejże parafii.

 

Z powodu złego stanu zdrowia i choroby oczu prosił pod koniec 1980 roku o zwolnienie go z urzędu proboszcza. Jego prośba została przyjęta. Pozostał jednak w Rybniku.

 

Dnia 2 października 1982 roku otrzymał obediencję do klasztoru Maria Lanzendorf w Austrii, ale po krótkim tam pobycie powrócił do Rybnika.

 

W 1983 roku przez 5 miesięcy pomagał we Wiedniu Siostrom Elżbietankom. W dniu 3 grudnia 1983 roku otrzymał obediencję do szpitala Sióstr Elżbietanek w Wiedniu jako ich kapelan oraz kapelan prowadzonego przez siostry szpitala. Zapewne nie spodziewał się , że jego pobyt w Wiedniu potrwa tak długo, bo prawie 21 lat.

 

Mając skończonych 89 lat powrócił dnia 14 października 2004 roku do kraju i zamieszkał w klasztorze panewnickim. Zdrowie jednak coraz bardziej się pogarszało, przebywał w grudniu 2005 roku w szpitalu w Wiedniu, a w lutym 2007 roku przeżył czwarty zawał serca.

 

Zmarł 4 grudnia 2008 roku w Centralnym Szpitalu Klinicznym w Katowicach-Ligocie.

 

Ojciec Marek Jerzy Pielok przeżył 93 lata, w zakonie 76, w kapłaństwie 68.

 

Pogrzeb odbył się 8 grudnia 2008 roku w Panewnikach, w uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP. Obrzędom pogrzebowym przewodniczył, przy licznym udziale współbraci i księży diecezjalnych, ks. bp Gerard Bernacki –  On też wygłosił mowę pogrzebową. Został pogrzebany na cmentarzu w Panewnikach.