V Niedziela Wielkiego Postu
V Niedziela Wielkiego Postu
Data: 2017-03-29

Słowa Ewangelii na V Niedzielę Wielkiego Postu [J 11, 3-7.17. 20-27. 33b-45]

 

Siostry Łazarza posłały do Jezusa wiadomość: «Panie, oto choruje ten, którego Ty kochasz». Jezus, usłyszawszy to, rzekł: «Choroba ta nie zmierza ku śmierci, ale ku chwale Bożej, aby dzięki niej Syn Boży został otoczony chwałą».

A Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza.

Gdy posłyszał o jego chorobie, pozostał przez dwa dni tam, gdzie przebywał. Dopiero potem powiedział do swoich uczniów: «Chodźmy znów do Judei».

Kiedy Jezus tam przybył, zastał Łazarza już od czterech dni spoczywającego w grobie.

Kiedy więc Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta więc rzekła do Jezusa: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga».

Rzekł do niej Jezus: «Brat twój zmartwychwstanie».

Marta Mu odrzekła: «Wiem, że powstanie z martwych w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym».

Powiedział do niej Jezus: «Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, to choćby umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?»

Odpowiedziała Mu: «Tak, Panie! Ja mocno wierzę, że Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat».

Jezus wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: «Gdzie go położyliście?»

Odpowiedzieli Mu: «Panie, chodź i zobacz!» Jezus zapłakał. Żydzi więc mówili: «Oto jak go miłował!» Niektórzy zaś z nich powiedzieli: «Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł?»

A Jezus, ponownie okazując głębokie wzruszenie, przyszedł do grobu. Była to pieczara, a na niej spoczywał kamień.

Jezus powiedział: «Usuńcie kamień!»

Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: «Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie».

Jezus rzekł do niej: «Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?»

Usunięto więc kamień. Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: «Ojcze, dziękuję Ci, że Mnie wysłuchałeś. Ja wiedziałem, że Mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie tłum to powiedziałem, aby uwierzyli, że Ty Mnie posłałeś». To powiedziawszy, zawołał donośnym głosem: «Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!» I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce przewiązane opaskami, a twarz jego była owinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: «Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić».

Wielu zatem spośród Żydów przybyłych do Marii, ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego.

 

Medytacja

 

Ewangelista bardzo szczegółowo opisuje scenę wskrzeszenia Łazarza. Może nas zadziwiać, że tak wiele miejsca poświęca sytuacji choroby krewnego, następnie jego śmieci i drogi Jezusa do Betanii, gdzie mieszkał Łazarz oraz Marta i Maria, jego siostry. Ale jest w tym wszystkim pewien sens. Wskrzeszenie Łazarza jest przede wszystkim zapowiedzią Zmartwychwstania Jezusa. Możemy także w tym opisie dostrzec wezwanie do pogłębienia w sobie trzech cnót teologalnych: wiary, nadziei i miłości.

Jezus pyta Martę, czy wierzy w to, że jej brat zmartwychwstanie. Marta odpowiada: „ Tak, Panie! Ja wciąż wierzę, żeś Ty jest Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat”. Jezus mówi do nas: ,, Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki Jaka jest moja wiara? Czy Jezus, Syn Boży jest dla mnie kimś bliskim, kimś kto jest Panem mojego życia? Czy wierzę w Jego obecność w moim życiu ?

 

W postawie Marty i Marii widzimy wielkie zaufanie, nadzieję, że nawet w sytuacji na pozór bez wyjścia warto powierzyć i oddać się Jezusowi. Dla Boga nie ma niemożliwego. Czy nie popadam w zwątpienie, kiedy wydaje się, że coś już uległo końcowi?

 

Jezus, kiedy stanął przy grobie, wzruszył się i zapłakał. Te łzy są wyrazem jego miłości do nas. Jezus miłował Łazarza, dlatego zapłakał. A ja, czy mam w sobie miłości do Boga i drugiego człowieka ? Czy jestem jak kamień, bez jakichkolwiek uczuć i współczucia?

 

Panie, daj nam prawdziwą wiarę, niezachwianą nadzieję i doskonałą miłość..., abyśmy wypełniali Twoje święte i prawdziwe posłannictwo.

 

o. Masseo Senczek OFM